Impulsowy wykrywacz metali





Opisany wykrywacz pracuje na zasadzie pomiaru zaniku impulsu elektromagnetycznego wysyłanego w ziemie, potocznie takie wykrywacze nazywa się PI (Pulse Induction), wykrywacz ma dobrą czułość, oraz spore zasięgi, i tak - puszkę litrową po farbie jest w stanie wykryć w ziemi na głębokości około 80-100cm, przy cewce o średnicy 40cm, im większa cewka tym większy zasięg na większe przedmioty, można zastosować cewkę ramową, sam nie próbowałem ale z pewnego źródła wiem że przy cewce o średnicy około 1m wykrywacz potrafi znaleźć przedmiot wielkości 25l karnistra na benzynę na głębokości 6m, co do czułości, z cewką 30cm wykrywa monetę 5zł na głębokości 25-30cm, ponieważ jak już pisałem jest to wykrywacz PI, niema problemów przy zmianie mineralizacji gruntu, jeśli tylko wykrywacz daje sygnały że coś znalazł to na pewno coś wykopiemy, wykrywacz nie zawiera żadnych układów programowalnych, sygnalizacja zlokalizowania przedmiotu odbywa się przez zwiększanie częstotliwości pikania, ja sobie bardzo tą konstrukcje chwale, niema problemów z uruchomieniem, cewkę nawija się bardzo łatwo, jest to 16m drutu fi 0,5mm na przyjętej średnicy na przykład 30cm, cały stelaż zrobiony jest z rurek do instalacji wodnych - do wody zimnej, wykrywacz zasilany jest akumulatorem 1,3Ah 12V, co pozwala mu pracować około 12godzin,. bez potrzeby ładowania, praca z nim jest bardzo przyjemna, problemy sprawia tylko szukanie na terenach zabudowanych, w obecności zakłóceń, wykrywacz traci na stabilności, w lesie, na łąkach zjawisko to nie występuje, ustawiamy wykrywacz tak, aby z głośnika wydobywały się pojedyncze piknięcia co około 1 sekundę, po pewnym czasie konieczne okazuje się skorygowanie ustawień potencjometrów, ze względu na niestabilności temperaturowe itp. nie sprawia to żadnego problemu, część elektroniczna wykrywacza składa się z popularnych elementów, większość z nich to NE555, najbardziej kłopotliwym do zdobycia jest wzmacniacz operacyjny LF357, do uruchomienia wykrywacza wystarczy mieć najprostszy multimetr z pomiarem napięcia i oporności, poniżej zamieszczam schemat i zdjęcia całej konstrukcji, został wykonany w całości przeze mnie, a koszt całkowity nie powinien przekraczać 150zł (sama elektronika około 40-50zł). Kilka uwag odnośnie uruchomienia, w układach generatora i przerzutników mono stabilnych na 4011 stosujemy najlepiej kondensatory foliowe, parami dobieramy opory R12-R13, R10-R11, to samo kondensatory C5-C6 (nie jest to konieczne ale polepsza stabilność), po włączeniu całości i odłączeniu sondy (L1) potencjometrem montażowym PR2 ustawiamy na nodze 3 układu IC4 częstotliwość 100Hz jest to częstotliwość optymalna, można eksperymentować z jej ustawieniami, trzeba uważać żeby nie przegrzać tranzystora T1, w następnej kolejności podłączamy sondę oddalamy ją od przedmiotów metalowych i potencjometrem montażowym PR1 kręcimy do momentu kiedy sygnał w głośniku zniknie, sprawdzamy czy mamy możliwość regulacji częstotliwości generowanych dźwięków za pomocą P1 i P2, jeśli tak regulacje wykrywacza można uznać za zakończoną, potencjometr P3 służy jak łatwo się domyśleć do ustawiania głośności. Dokumentacja wykrywacza dostępna jest tutaj.

Galeria zdjęć: