Cewka tesli 4kW





I ostatnia z moich cewek tesli, ta ma moc jak zresztą widać po nagłówku 4kW, takiej mocy jest rdzeń transformatora, ile prądu pobiera naprawdę nigdy nie mierzyłem, zasilana jest napięciem miedzy fazowym, rdzeń w kształcie litery "o", wycinany z blach jeszcze na warsztatach w technikum, napięcie wtórne około 7kV, uzwojenie nawijane drutem 0,45mm, całość zabezpieczana parafiną, obydwa uzwojenia wtórne oraz pierwotne na jednej kolumnie transformatora, kondensator o ile dobrze pamiętam 200nF, iskrownik obrotowy bardzo dobrze widać na zdjęciach zrobiony z silnika od sokowirówki, uzwojenie pierwotne części rezonansowej w postaci płaskiego ślimaka, nawijane drutem fi 4mm, prowadnice do niego zrobione z listewek drewnianych, uzwojenie pierwotne nawinięte drutem 0,35mm podwójnie, na rurze PCV fi 16cm, którą zdobył mój kolega w znanych tylko jemu okolicznościach i chwała mu za to, jest jej 1,5m, toroid zrobiony z rury kominowej zwiniętej w obwarzanek, wyjaśnienia wymaga jeszcze kilka rzeczy a mianowicie, zwój zabezpieczający którego niema (bratu był drut potrzebny pod moja nie obecność sobie pożyczył...) przepleciony jest przez cztery słupki metalowe które widać na zdjęciach, druga sprawa to brakujący zwój na uzwojeniu pierwotnym części rezonansowej, (widać bratu było mało tego drutu ze zwoju zabezpieczającego...)

Dziś jest 30 lipiec roku 2007, po kilku latach odpoczynku odkurzyłem i odpaliłem moja 4kW tesle, stąd możesz podziwiać jej zdjęcia podczas pracy. Jednocześnie z przykrością informuje, że cewka zostaje ze złomowana (rozłożona na części), ze względu na brak miejsca dla niej. Bardzo mi jej żal, spędziłem nad nią masę czasu w technikum, razem z kolega Radkiem Szymczycha składaliśmy, ja swoja on swoją. Całkiem poważnie - wraz z tą cewką ginie kawałek mnie....


Galeria zdjęć: